Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Cheruwymy swjat! Archanheły zrjat
Czud newydymyj nyni sławymyj.
Ach, ach, ziło wsjake tiło zdywuwałosja!
Pryjdim, pryjdim do szopy,
Uzrym Boha wo płoty
I Matir Jeho swjatu
Diwu Mariju czystu,
Kotoraja Syna swoho powywaje,
W jasłach wkładaje.
Neumistymyj Win tut zmistywsja,
Z Utroby Diwy Chrystos rodywsja:
O hołubyna wsich rozuma nedowidoma!
Wytaj Pane i Carju,
Wytaj nasz Spasytelju,
Wytaj Skarbe dorohyj,
Nikoły neprebranyj!
Bo radist i sładist bezmirna iz nebes
Jawyłas wsim dnes.
Predwicznyj Boże, szczo ż Ty uczynyw,
Szczo w jasłach w stajni nyzko sja skłonyw?
Ach, ach Pane, nechaj stanesja wolja Twoja!
Dnes Anheły Mu służat,
A wił z osłom tam drożat,
Piznały Boha w płoty,
Chotja wony sut skoty:
Na kolina upadajut, Tworcju swojemu
Chwału widdajut.
Jawyłas zwizda; za neju cari,
Kotri nesut wełyki dary:
Złato, smyrno, ładan dywno Panu swojemu;
Piznały najwysszoho
Spasa, Carja swojoho.
I tak wesełysja,
Do domu wertałysja.
Do Iroda carja, złoho woroha
Ne powernuły.
Szukaje Irod, jak w knyhach stojit,
W kotrij storoni Chrystos sja rodyt,
Pryzywaje i pytaje knyżnykiw swojich.
Wony ż skazały Jemu:
Rodywsja w Wyfłejemi!
W toj czas straszno zaryczaw,
Wołosje na sobi rwaw,
Ubyty Chrysta rodżenoho skoro sja
Win pryhotuwaw.
Zadumaw zło car Irod bez uma,
Szłe wijsko swoje do Wyfłejema:
Idit wbyjte, krow prołyjte wsich dityj małych!
Desjat tysjacz czotyry
Małych dityj ubyły,
O newynni ditońky,
Rewno płaczut matinky.
Krow newynnu proływajut mow by wodu
U Wyfłejemi.
O Wyfłejeme, ty ne smutysja,
I ty, Rachyłe, rozwesełysja!
Ne płacz, maty, w nebo wzjati ditoczky twoji!
Carstwuwaty tam budut
I o smutku zabudut,
Ubłahajut wam Chrysta,
I wid seho Rożdestwa
Szczob wy słezy swoji rewni utułyły
I w nebi żyły.
Wże wołchw Wałaam wso prorokuwaw,
Ubyty Chrysta Irod ne distaw.
Win carstwuje, obicjuje nam w nebi buty.
Tilky my sja wsi zhodim,
I wirno Jeho prosim,
Szczob nam hrichy widpustyw,
Z muk pekolnych swobodyw,
Podaruwaw wso błahe: na zemły żyty
I w nebi buty.